Podziel się!

18 września 2014

Dżem z pomidorów

Dżem z pomidorów to eksperyment tego tygodnia :-) Jeden słoiczek już spróbowałam. Dżem jest wystarczająco słodki i wyczuwalny jest delikatny posmak pomidora. Z podanej ilości składników wychodzą 2 nieduże słoiczki dżemu. Ilość cukru należy dostosować do słodkości pomidorów. Tzn. im słodsze pomidory tym mniej cukru niż w przepisie.
Dżem można spożywać ze świeżym pieczywem ale równie świetnie pasuje jako dodatek do mięs i serów.
Zachęcam do wypróbowania tego przepisu! :-)


Składniki:
  • 4 duże pomidory (czerwone lub żółte, ważne żeby były mięsiste, ja użyłam malinowych)
  • 80 g brązowego cukru 
  • 2 łyżki soku z cytryny
  • 3 płaskie łyżki żelfixu 2:1

Przygotowanie: 
Pomidory myjemy, nacinamy skórkę na krzyż. Zagotowujemy wodę w garnku. Zanurzamy pomidory na 1 minutę. Wyjmujemy i usuwamy z pomidorów skórkę. Kroimy na cztery części i ściskamy pozbawiając je części soku i pestek. Resztę drobno siekamy a sok możemy wypić ;-) Pokrojone pomidory przekładamy do garnka i gotujemy 15 min aż rozpadną się i część wody odparuje. Dodajemy cukier i mieszamy. Całość rozbijamy blenderem na gładką masę i gotujemy kolejne 30 minut. Pod koniec gotowania dodajemy sok z cytryny i żelfix. Mieszamy. Gotowy dżem przekładamy do wyparzonych słoików, zakręcamy i przekładamy do góry dnem.

Smacznego!
Sandra

14 września 2014

Dietetyczne muffinki z mąką żytnią i malinami

Tym razem wyjątkowo nie będzie nic drożdżowego :) Lubię piec muffinki bo są łatwe i szybkie w przygotowaniu a przy tym mając przepis podstawowy łatwo można go modyfikować. Dzisiaj polecam wersję z malinami- trzeba je wykorzystywać póki jeszcze są :)



Składniki (na 6 sztuk):

  • 2 małe jajka
  • 2 łyżki cukru
  • 4 łyżki ksylitolu
  • 6 łyżek mąki żytniej t. 2000
  • 6 łyżek mąki żytniej do wypieku chleba
  • 75g chudego twarogu
  • 15g oleju rzepakowego 
  • 3 łyżki mleka
  • 1 łyżeczka sody/ proszku do pieczenia
  • ok. 30 malin


Wykonanie:
Jajka utrzeć z cukrem. Gdy będą już  prawie utarte, dodać ksylitol i dalej ucierać (parę minut). na koniec dodać twaróg i utrzeć z masą. Do masy dodać mąki, olej, sodę i mleko i wymieszać łyżką (teraz już nie używamy miksera). Gotową masę wylać do foremek. Do każdej muffinki wcisnąć po 5 malin. Piec w 150st. do momentu aż będą rumiane. Przestudzone muffinki oprószyć cukrem pudrem lub zjeść bez niczego :) 


1 sztuka to ok. 140kcal



Pozdrawiam, 

Maja



11 września 2014

Dietetyczne spaghetti tricolore z sosem a'la bolognese / Healthy spaghetti tricolore with bolognese sauce

Sezon na pomidory w pełni! Dziś proponuję na obiad sos a'la bolognese ze świeżych pomidorów, marchewki i mięsa mielonego. W okresie jesienno-zimowym świeże pomidory można zastąpić pomidorami z puszki bez skórki. Taki obiad można również odgrzać w pracy lub w szkole o ile oczywiście istnieje taka możliwość ;-)

1 porcja zawiera około: 550 kcal, 30 g białka, 25 g tłuszczu 50 g węglowodanów

Składniki na 4 porcje:

  • 250g makaronu spaghetti tricolore
  • 500 g mięsa zmielonego (u mnie 1:1 drób i szynka wieprzowa)
  • 2 duże cebule
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 średnie marchewki lub 1 duża
  • 4 duże mięsiste pomidory
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • sól morska, pieprz czarny, pieprz cayenne, papryka ostra, zioła prowansalskie, oregano, bazylia
  • natka pietruszki do posypania na wierzch

Przygotowanie:
Cebulę i czosnek obrać i drobno posiekać. Marchewkę zetrzeć na tarce o grubych oczkach. Na dużej patelni dobrze rozgrzać oliwę i zeszklić cebulę. Dodać zmielone mięso i doprawić solą, pieprzem i papryką (mięso najlepiej zmielić własnoręcznie lub poprosić w sklepie aby je zmielili). Wymieszać i kiedy się podsmaży należy dodać marchew i czosnek. Dusić kilka minut co jakiś czas mieszając i podlewając wodą. W tym czasie należy sparzyć pomidory, obrać je ze skórki, drobno pokroić i połączyć na patelni z mięsem. Całość dusić pod przykryciem ok 5 minut. Na sam koniec dodać zioła do smaku. Sos podawać z ugotowanym al dente makaronem tricolore i świeżą natką pietruszki.

Smacznego!
Sandra

7 września 2014

Ciasto czekoladowe z buraka

Do zrobienia słynnego ciasta z burakiem zabierałam się już od dawna. Jednak zawsze było coś, co wymagało szybszego przetestowania i ciasto czekało na lepsze dni. Ale gdy ostatnio na nadmorskich wyprzedażach udało mi się kupić  książkę z przepisami z programu "Gotuj i chudnij" i znalazłam tam przepis na takie ciasto, musiałam spróbować. Przepis był tylko inspiracją bo przeanalizowaniu go dokonałam znacznych modyfikacji (i myślę, że to był dobry pomysł). W oryginale ciasto było bardziej kaloryczne i zawierało 2x więcej buraków więc nie wiem czy smak byłby zadowalający. Zmniejszyłam więc ilość buraków, czekolady, oleju i cukru. Dodatkowo zamiast syropu klonowego i miodu dałam ksylitol a zamiast mąki pszennej i zmielonych migdałów- mieszankę mąki pszennej, żytniej i owsianej. Efekt? Ciasto jest bardzo wilgotne i czekoladowe. Jeśli chodzi o smak to samo ciasto gdzieś na końcu pozostawiało smak buraka (ciekawe, jak smakowałoby w oryginale mając 2x więcej buraków?) i nie do końca mnie satysfakcjonowało. Jednak gdy zjadłam je z dodatkiem malin to smak zyskał x100%. Dlatego polecam na koniec całe ciasto udekorować malinami- smak zdecydowanie na tym zyska :)



Składniki:
Ciasto:

  • 125g startych buraków
  • 50g gorzkiej czekolady (dobrej jakości)
  • 4 łyżki cukru
  • 5 łyżek ksylitolu
  • 2 jajka
  • 2 łyżki kakao
  • 7-8 łyżek mąki owsianej (ja zrobiłam ją sama mieląc płatki owsiane)
  • 4 łyżki mąki pszennej (zwykłej)
  • 4 łyżki mąki żytniej t.2000
  • 2 łyżki oleju rzepakowego
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • Napar z kawy: 1 łyżeczka kawy rozpuszczalnej i 40ml wrzątku 

Polewa:

  • 4 kostki gorzkiej czekolady
  • odrobina mleka 

Przygotowanie:
Ciasto: Buraki obrać i zetrzeć na tarce (na zwykłych, nie najmniejszych, oczkach). Czekoladę rozpuścić w kąpieli wodnej i ostudzić. Jajka z cukrem i ksylitolem utrzeć mikserem na puszystą masę- ja najpierw utarłam jajka z cukrem a później dodałam ksylitol i ucierałam dalej. Następnie do ciasta dodać mąki, sól, proszek do pieczenia i kakao i delikatnie wymieszać (jeśli chcecie to zrobić mikserem to na niskich obrotach). Przygotować napar z kawy: 1 łyżeczkę kawy rozpuszczalnej zalać 40ml wrzątku. Starte buraki osuszyć papierowym ręcznikiem (jeśli mają nadmiar wody). Wymieszać ze sobą starte buraczki, napar z kawy, olej i przestudzoną czekoladę a następnie dodać do utartej masy. Ciasto przelać do formy wyłożonej papierem do pieczenia (u mnie okrągła forma 24,5cm) i piec 1,5h w 150st (z termoobiegiem). Po tym czasie ciasto przykryć folią aluminiową i piec jeszcze ok. 30min. Pieczemy do tzw. suchego patyczka :) 
Polewa: Czekoladę z odrobiną mleka rozpuścić w kąpieli wodnej. Gdy polewa będzie płynna wylać ją na ciasto. 


100 ciasta to ok. 300kcal 
(dla porównania 100g tradycyjnego ciasta czekoladowego to ok. 450kcal)




Pozdrawiam i zabieram się za deser na kolejny weekend:),

Maja